ulubieńcy roku z mojego instagrama

Styczeń już się kończy a ja zapomniałam dodać ulubieńców poprzedniego roku.🙈 Nie będzie tego dużo ale znajdą się fajne produkty,po które warto sięgnąć 😊


Z racji tego,że zgubiłam gdzieś moją ładowarkę do apartu czyli nie mam możliwości robienia zdjęć😔Postanowiłam,że wstawię tutaj zdjęcia właśnie z instagrama. Będzie spójnie z tematem i nieco inaczej niż zawsze😉

Zacznę od książki bo jest tylko jedna. Urzekła mnie od "pierwszego wejrzenia."Jest przepięknie wydana,gruba,ładna i ma wartościowe wnętrze. Polecam każdemu, sprawdzi się idealnie jako prezent.

Mowa o dzienniku "Twój dobry rok" Agnieszki Maciąg. Tak mnie zachwycił ten "kalendarz",że nie piszę w nim nic bo szkoda mi marnować stron 😁
Jego wyjątkowość najlepiej oddaje fakt,że nie ma w nim dat,ani rubryczek jak to bywa w klasycznych planerach ,dlatego jest można by powiedzieć wieczny 😊Koniecznie obejrzyjcie go np. w Empiku.

Z "kolorówki" mam dwa produkty, i tutaj prym wiedzie marka Bourjois i ich kultowe pomadki "Rouge velvet the lipstik" oraz nowość BB krem.Pomadki są trwałe i mają świetne wykończenie.Moim faworytem jest kolor 04.
O pomadkach pisałam cały post, więc odsyłam was do niego gdzie możecie podglądnąć także "swatche" kolorów KLIK  



BB krem zachwycił mnie od pierwszego użycia, sięgałam po niego cały czas i świetnie się sprawdzał. O nim również jest oddzielny post, a właściwie porównanie z podkładem , tutaj macie link KLIK
 

Pielęgnacji było w ubiegłym roku więcej ,tak się złożyło że kupowałam mało produktów do makijażu,uzupełniałam tylko braki. Natomiast pielęgnacji trochę przetestowałam i wybrałam  te najlepsze propozycje 😊

Podczas wakacyjnego wyjazdu nie mogło zabraknąć ochrony przeciwsłonecznej i tutaj skierowałam się ku marce Babydream,którą wam serdecznie polecam, bo mają świetne składy i jeszcze lepsze ceny.
Filtr do twarzy jest rewelacyjny,ma wysoką ochronę SPF 50 i  lekką konsystencję,która szybko się wchłania a także nie bieli skóry jak to bywa w przypadku  innych kremów z wysoką ochroną przeciwsłoneczną.Stosowałam go również pod makijaż i równie dobrze się spisał.Więc warto zajrzeć do Rossmanna i przyjrzeć się ofercie produktów Babydream bo są po prostu dobre,ich jakość sama się broni

Zostając przy wakacyjnym wyjeździe,towarzyszył mi również produkt do ciała a mianowicie                 Klorane mleczko o zapachu hibiskusa z odżywczym masłem cupuacu.
Mleczko jest produktem dla mnie idealnym. Jest leciutkie jak piórko ale działa bardzo odżywczo i nawilżająco.Jego zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. Uratował moją skórę podczas wakacji, gdy spiekło mnie za bardzo słońce.Delikatnie chłodził i ukoił "spaloną" skórę dzięki czemu nie łuszczyłam się jak wąż 😁Jest to jedyny produkt do ciała,który zużyłam w całości!!! a to o czymś świadczy,zwłaszcza że należę do osób,które z lenistwa rzadko balsamują swoje ciałko😄

Kosmetykiem codziennego użytku,o którym nie mogę nie wspomnieć jest żel pod prysznic 
Vis Plantis olei monoi+algi.
Zapach ma piękny, kojarzy mi się z perfumami. Ale sam produkt jest bardzo ciekawy i warty uwagi. Mianowicie żel jest pozbawiony SLS,silikonów,parabenów i barwników, co sprawia że jest bezpieczny dla naszego ciała i uwaga jest wegański. Do tego duża pojemność 400ml za niską cenę bo około 12zł. Używam go cały czas i powoli rezygnuję z innych żeli aby zapełnić łazienkę tylko tymi z Vis Plantis


Pora na ostatnie już trzy produkty do twarzy.
Zacznę od kremu,który jest dość niepozorny i nie miałam co do niego większych nadziei a  jakże pozytywnie mnie zaskoczył. Czyli mandarynkowy krem do twarzy,nie będę się o nim rozpisywała ponieważ pełną recenzję możecie przeczytać TUTAJ

Kolejny krem, jest ze mną stosunkowo krótko,ale sprawdził się na tyle dobrze że postanowiłam go tutaj umieścić. 
Na zimowe spacery dla całej rodziny najlepszy okazał się Avene cold cream. Jest to produkt zalecany dla skóry suchej,ale my stosowaliśmy go wszyscy i sprawdził się świetnie podczas wiatru i mrozu. Używałam go również pod makijaż i też dawał radę. Pozostawia na twarzy lekko tłustawą powłokę ale mi to w ogóle nie przeszkadzało,bo jego  odżywcze i kojące działanie było dla mnie ważniejsze.
Zawiera wosk pszczeli i jest hipoalergiczny a do tego "wodoodporny" co zostało potwierdzone badaniami.Po więcej takich ciekawostek odsyłam was do strony Avene
Z ważniejszych informacji to może być stosowany u niemowląt i dzieci 


I pora na ostatniego ulubieńca.
Institut Esthederm eau cellulare czyli po prostu lotion do twarzy. Używałam go jako tonik-serum w zależności od dnia i powiem wam,że sprawdził się rewelacyjnie. Po jego użyciu skóra był miękka i nawilżona a przy dłuższym stosowaniu stawała się promienna i taka z efektem "zdrowego glow"
Lotion jest bardzo wydajny, wystarcza na długo więc cena,którą musicie za niego zapłacić w pełni jest tego warta. 


Uff,to już wszystko co chciałam wam pokazać.Przy wyborze kierowałam się tym aby znalazły się tutaj produkty,które zrobiły na mnie najlepsze, pozytywne wrażenie i które się sprawdziły a zarazem były na swój sposób  wyjątkowe  i wyróżniły się w całym roku :) Więc selekcja była zaostrzona😄
Mam nadzieję,że coś was zainteresowało i wpisaliście jakiś produkt na swoją "wish listę"

Do następnego
💜💜💜🙋
lawendowa M


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za waszą obecność :) Cieszę,się że jesteście ze mną, więc zostawicie coś po sobie abym mogła was poznać :)

Copyright © 2014 lawendowam lifestyle blog , Blogger