Najlepsi w styczniu

 Nie wiedziałam jaki post powinien dziś się ukazać, aż w końcu mnie oświeciło,że jest już prawie połowa lutego  a ja nie napisałam nic o produktach,nie tylko kosmetykach ulubionych w styczniu
Więc dziś będzie lekko o tym co mnie zachwyciło w styczniu :)
Kosmetyków jest tylko 4. Pewnie było by ich więcej ale nie chcę pokazywać cały czas tego samego.
Więc będzie różnorodnie :)


Soraya "złota piątka"

Przeważnie mam tak, że trzymam się kurczowo tych samych produktów do pielęgnacji , tym bardziej jeżeli się sprawdziły to  wracałam do nich ponownie.
Od pewnego czasu nastąpiła rewolucja w mojej pielęgnacji twarzy. Zaczęłam używać kosmetyków jednej firmy,po które nigdy bym nie sięgnęła .
Moim  sercem zawładnęła marka Soraya :)


Glazel paletka w końcu moja :)

Mam  moją wymarzoną paletkę Glazel.
Nie mogłam się doczekać kiedy będę miała ją w domu :)
W sobotę udało mi się ją odebrać. 

Jest wspaniała:)


metamorfoza moje przed/po

Lubicie takie wpisy :) wiem :)

Ja też lubię robić sobie zdjęcia "przed i po"
Ostatnim razem też zrobiłam sobie sesję w łazience na tle ręczników :)
Światło kiepskie jak to w łazience:)Ale przecież nie o światło tutaj chodzi , tylko o końcowy efekt :)
Różnicę widać i chyba nie muszę pisać gdzie jest "przed" a gdzie "po" :)

Follow by Email

Obserwatorzy