19:08

MIYA wielofunkcyjny eliksir

Jest takie powiedzenie:  "co do wszystkiego to do niczego" jednak nie zawsze ma ono odzwierciedlenie w rzeczywistości i eliksir,o którym wam dziś trochę napiszę jest tego dobrym przykładem


Tak na prawdę nie wiem od czego zacząć bo jest tyle rzeczy,o których chciałabym wam napisać😊
Zacznę od tego,że jak dziewczyny z MIYA puściły w świat informację o eliksirze,od razu chciałam go przetestować. Udało mi się go zdobyć na wymianie kosmetycznej,co swoją drogą jest super sprawa i polecam każdemu takie akcje 👍

Jak otworzyłam słoiczek to się trochę przeraziłam bo nie wiedziałam jak i do czego mam używać tej żółtej  i oleistej mazi. Odłożyłam go na półkę  gdzie musiał przeleżeć swoje aby dostać kolejną szansę ,tym razem już wykorzystaną w 100%😀

Przez pierwsze dni stosowałam go głównie na noc,musiałam nauczyć się go nakładać, bo często aplikowałam go za dużo co w rezultacie skutkowało tym,że spływał mi po twarzy🙈a wystarczy na prawdę maleńka ilość na całą twarz.Jednocześnie jego olejkowa konsystencja wbrew pozorom  
nie pozostawia na skórze nieprzyjemnej tłustej i lepkiej warstwy,(a jeśli tak się dzieje,to prawdo podobnie nakładacie za dużo eliksiru,o czym wspominałam wyżej)ładnie się wchłania i skóra staje się miękka i odżywiona

Jest to produkt wielofunkcyjny w pełni tego słowa znaczeniu.Ja stosowałam go między innymi:
  • jako serum na noc
  • krem na noc i czasami na dzień
  • krem pod oczy
  • balsam do ust-rewelacyjnie się do tego sprawdza
  • jako baza pod makijaż
  • do skórek paznokci
  • na skrzydełka nosa podczas choroby,gdy skóra jest podrażniona i sucha od kataru
Polecam wypróbować wszystkie sposoby jakie tylko wam przyjdą do głowy,bo to jest tak uniwersalny produkt,że w jego używaniu może was ograniczyć tylko wasza wyobraźnia💜Ale trzeba nauczyć się go używać,  mała ilość wystarczy,więc uważajcie aby nie przesadzić😉

MIYA myPOWERelixir będzie dobrym wyborem dla kobiet,które cenią sobie wygodę i minimalizm a przede wszystkim dobrą pielęgnację.Jeden słoiczek zastępuje wam szereg innych kosmetyków,
i radzi sobie przy tym świetnie



Uwielbiam go za to ,że:
  • pięknie pachnie,tak bardzo egzotycznie
  • jest wydajny
  • nasz rodzimy produkt
  • naturalny a co za tym idzie bezpieczny
  • hipoalergiczny
  • nie testowany na zwierzętach
  • idealny do każdego typu cery
  • można go stosować przy skórze atopowej !
Czego chcieć więcej? możemy być tylko dumni z tak dobrych kosmetyków,którymi możemy się pochwalić.


Powyżej wkleiłam screena z składem, jest przemyślany i są w nim składniki,które działają a o  to nam przecież chodzi.
Eliksir sprawdził się u mnie bardzo dobrze, pielęgnuję moją skórę a gdy trzeba łagodzi podrażnienia.Nie zapchał mnie ani nie uczulił. Po nałożeniu twarz wygląda na zdrową i jest bardzo odżywiona,to jest taka bomba odżywczo-pielęgnacyjna dla skóry



Po więcej ciekawostek o myPOWEReliksir odsyłam was na stronę miyacosmetics.com
Jestem ciekawa jak u was się sprawdził,bo ma wiele różnych opinii od tych całkiem negatywnych po najbardziej wychwalane. Moim zdaniem jest to taki typ kosmetyku,który albo się kocha albo nienawidzi 😁

pozdrawiam
❤❤❤
lawendowa M



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za waszą obecność :) Cieszę,się że jesteście ze mną, więc zostawicie coś po sobie abym mogła was poznać :)

Copyright © lawendowam lifestyle blog , Blogger