Yankee Candle woskowe szaleństwo :)

Jednak się skusiłam, i kupiłam kolejne woski :)

Nie mogłam się powstrzymać. Najchętniej wzięłabym wszystkie bo jest mnóstwo zapachów, które chciałabym mieć.
Jednak miałam ograniczony budżet, i musiałam skrupulatnie dobierać zapachy, dokładnie czytając opis każdego wosku.
Na prawdę było ciężko zdecydować, które wybrać a które zostawić :/

Ale udało mi się wybrać 7 wosków, z których jestem zadowolona. Już szykuje się na kolejne zamówienie :) Wiem  szaleństwo:) Ale co zrobić :)



Tym razem woski zakupiłam w sklepie internetowym www.candleroom.pl
Szukałam w internecie, gdzie można kupić woski, i aby był w miarę duży wybór.
Miałam z tym problem, ponieważ znalazłam kilka sklepów online, ale nie było tak łatwo jak się może wydawać.
W jednym były ogromne braki, w drugim był mały wybór i tak dalej.
Jedynie sklep Candleroom okazał się chyba najlepszym rozwiązaniem:)
Jeżeli znacie jakiś sklep online gdzie można kupić woski i gdzie przede wszystkim jest duży wybór to proszę napiszcie mi w komentarzach :)

I tak w moje łapki trafiły:

BEACH WALK

opis z strony
"Zapach spienionych morskich fal, gorącego piasku, kwiatów pomarańczy oraz słodkich mandarynek, przeniesie Cię na egzotyczną plażę i odpręży, niczym spacer o zachodzie słońca"

 Wybierając ten wosk, sugerowałam się właśnie opisem, w sumie to przy każdym wyborze, istotna rolę odgrywał opis. I muszę Wam powiedzieć,że zapach  jest świetny. Bardzo delikatny, i działa na zmysły. Wąchając go mam wrażenie jakbym była gdzieś blisko morza...rewelacja.
Podobnie pachnie perfuma z Yves Rocher , ale nie pamiętam jej nazwy, wiem tylko, że była w niebieskim flakoniku :)
Zgadzam się z opisem w 100%.
Jest to mój ulubieniec jeżeli chodzi o woski, które posiadam :)


GARDEN SWEET PEA

 " Zapach przypominający delikatne i słodkie kwiatowe perfumy, z dodatkiem słodkiego groszku, brzoskwini, gruszki, frezji i drzewa różanego."

 Tutaj skusiła mnie frezja i drzewo różane, uwielbiam te aromaty. Ale bałam się,że będzie to bardzo kwiatowy zapach. Jednak jest to subtelna woń. Najbardziej wyczuwam tutaj frezję i gruszkę. Bardzo fajne połączenie, wszystko razem doskonale się ze sobą komponuje.







LEMON LAVENDER

"Przepiękny zapach kwiatów lawendy skropionych cytryną. Aromatyczna lawenda odświeża i uspokaja, a orzeźwiające cytrusy dodają pomieszczeniom niesamowitej energii. "




Tutaj wybór był oczywisty i nawet się nie zastanawiałam :) Uwielbiam lawendę i po prostu odruchowo, bez zastanowienia kupiłam ten wosk. Pachnie bardzo świeżo cytrynką i lawendą. doskonałe połączenie.

WILD PASSION FRUIT

"
Egzotyczne połączenie owoców passiflory, soczystej mandarynki i delikatnego melona."

 Typowy owocowy zapach, orzeźwiający ale nie bardzo cytrusowy, melon bardzo łagodzi zapach cytrusów. 

HONEY AND SPICE

"
Połączenie złotego miodu, brązowego cukru, lasek cynamonowych oraz aromatycznego kakao, przyjemnie otula i rozgrzewa, tworząc przy tym ciepłą aurę w Twoim domu."

Jako,że lubię miód oczywistym więc dla mnie było,że się zdecyduję na ten wosk:)
Można w nim faktycznie wyczuć brązowy cukier oraz miód

SUGARED APPLE
 
"Soczyste jabłka otulone aromatyczną wanilią i słodkim cukrem."


Polowałam na takie świąteczne zapachy, i jak zobaczyłam ten wosk, pomyślałam "musi być mój"
Bardzo fajny, przyjemny zapach jabłek z cukrem, cudowny. Wanilii jak tu nie czuje, ale w cale mi to nie przeszkadza, ważne że czuję to co trzeba :)

SNOW IN LOVE

"Zakochaj się w delikatnym powiewie pudrowej świeżości i ciepłym zapachu drewna"

 Jak zobaczyłam te serduszka i nazwę tego wosku, to oszalałam:) Bardzo romantyczny :)
Delikatny, pudrowy zapach. Cudowny, wprowadza w bardzo miły nastrój:)


Tak się prezentuje moja kolekcja, w której znajduje się 9 wosków i 2 samplery :)

Teraz mam co wąchać:) Uwielbiam jak w domu pachnie, bardzo przyjemnie jest wejść do domu i poczuć te wszystkie cudowne aromaty.

To by było na tyle :) Jeżeli chodzi o woski z YC

Jak już zdecyduję się na zakup kolejnych na pewno się Wam pochwalę :)

A już na dniach pojawi się post o kosmetykach do pielęgnacji włosów jakie udało mi się nabyć oraz inne zakupy "internetowe"


Pozdrawiam Was serdecznie

                                                                  lavender



                                                                                                                 
                                                                             





Moje uzależnienie yankee candles

Witam Was moi kochani. Pogoda jest okropna, nie znoszę takiej aury, działa na mnie bardzo źle.
Samopoczucie od razu spada w dół:( Ale co zrobić taka pora:)

I tak chyba przez  taka pogodę,postanowiłam się nastroić i szperając w sieci natknęłam się na produkty yankee candles. Oczywiście padłam ofiarą uzależnienia zapachowego :)


orientalnie orientana

Zebrałam się i przygotowałam dla Was recenzję produktu, który na prawdę zasługuje na to aby go bliżej poznać :)

Długo się zabierałam do tej recenzji. Chciałam żeby zawierała wszystkie najważniejsze informacje i mam nadzieję,że udało mi się zebrać wszystko i w miarę dobrze opisać Wam produkt i zachęcic do jego zakupu :)

Mowa tutaj o Maśle do ciała
ORIENTANA Masło Shea i olejki imbir i paczula 100g


Shabby chic-Stary szyk :) I Love :)

Witajcie:)

Blog jest już częściowo po zmianach :) "Zrobiłam" go w stylu, który uwielbiam czyli "Shabby Chic".
Jestem zafascynowana takim wystrojem i marzy mi się chociaż jeden pokój w domu właśnie w takiej aranżacji.
Zdaję sobie sprawę,że nie każdemu podoba się taki styl, ale ja jestem nim oczarowana. Te jasne kolory,pastele , piękne:)
Dla przybliżenia Wam o czym mowa, wrzucam kilka inspiracji w stylu" Shabby Chic"


Wizyta listonosza

Za każdym razem gdy odwiedza mnie listonosz, jestem bardzo podekscytowana.Lubię odbierać przesyłki :) I chociaż wiem co będzie w środku to i tak sprawia mi to ogromną przyjemność:)Tym razem listonosz przyniósł mi dwie książki, na które  bardzo czekałam:)

"Stylowy makijaż oczu"  Taylor Chang-Babaian

"Perfekcyjny makijaż" Bobbi Brown

O peelingach słów kilka

Po całym zamieszaniu z GB, postanowiłam na odprężenie popisać Wam troszkę o peelingach i zrobić takie małe porównanie.
Pod lupę wzięłam 3 produkty:
Bielenda, Paloma, Krynickie Spa


Październikowy Glossybox Home Spa :)

Właśnie przed momentem odebrałam październikowego Glossybox.
Czekałam na niego bardzo, ponieważ na facebooku oczytałam się,że ma być to pudełeczko z naciskiem na "domowe spa"

Bardzo byłam ciekawa zawartości, spodziewałam się mieszanych produktów z każdej kategorii.
I w sumie po części tak jest, mamy coś z kolorówki,pielęgnacja włosów, ciała i twarzy

Moje uczucia co do tego pudełeczka są mieszane, nie jestem do końca przekonana co do niego, ale czasami się pokuszę aby kupić kolejne.

Today's look

Paskudny dziś dzień, szaro buro i ponuro-nawet mi się zrymowało :)

Wklejam Wam mój dzisiejszy look.
Makijaż wykonałam za pomocą palety z Manhattanu Glamorous Eyeshadow nr4
Cienie mają bardzo ładne kolorki ale pigmentacja pozostawia wiele do życzenia. Sama paletka świetnie wykonana :)


konkursowy make up

Już od  dawna nie brałam udziału w żadnym konkursie, ale postanowiłam spróbować a co mi tam :)
Zgłosiłam się do konkursu jaki ogłosiła Zmalowana na swoim Fb.
Temat konkursu to makijaże inspirowane zmalowaną.
Ja odtworzyłam makijaż Zmalowanej, który wykonywany był na konkurs manhattanu


Jakość zdjęć nie jest zachwycająca, ale nic na to nie poradzę :(
Konkurencja w konkursie spora, ale warto nawet dla samej przyjemności wziąć udział :)
Pozdrawiam Wam serdecznie

Ciumy*

                                                           lawendowa Magda

I już jesień

Jesień, jedna z ładniejszych pór roku, ale zaraz po niej jest zima, której nie znoszę brrr zimno mi na samą myśl o tym.
Ale nie o tym chciałam Wam napisać, otóż udało mi się uruchomić mój aparat jednak mam limit mogę zrobić tylko 9 zdjęć :) Ale lepsze to niż nic.
Dziś miałam nawrót weny i zmalowałam makijaż w chłodnych ciemnych odcieniach raczej na wieczór niż na dzień. Zdjęcia nie zadowalające ale i tak postanowiłam je wstawić. Więc wybaczcie mi jakość zdjęć.



Szkoda,że nie aparat nie uchwycił koloru bordowego, który pięknie się wkomponował w to zestawienie kolorystyczne. Niestety nie widać tego na zdjęciu . Ale uwierzcie mi na słowo, że wyglądało to świetnie :)
Przyszły mi dziś próbki z Anabelle Minerals zamówiłam dwa podkłady kryjące i korektor.
Nigdy nie używałam kosmetyków mineralnych, więc fajnie będzie wypróbować czegoś nowego:)
Przetestuje  je trochę i napisze Wam co o nich sądzę.




Na dniach opublikuje dla Was makijaż, który wykonałam na konkurs:)

Czekajcie cierpliwie:)

Pozdrawiam i do następnego

                                                                                 lavender

P.S co powiecie na małe rozdanko na blogu??   Jeżeli jesteście chętni czekam na Wasze opinie w komentarzach :*




Follow by Email

Obserwatorzy