19:38

Origins GinZing

Produkty Origins cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Byłam bardzo ciekawa ich fenomenu,

tym bardziej cieszę się,że mam możliwość być w ich posiadaniu i przekonać się dosłownie na własnej skórze o ich działaniu

origins eye cream

 Origins słynie z produktów wysokiej jakości o jak najlepszych składach.Ich kosmetyki produkowane są z najwyższą starannością

Seria GinZing jest bardzo popularna, podobno miliony kobiet na całym świecie ją stosują. Co brzmi bardzo imponująco :)
Ma za zadanie niwelować oznaki zmęczenia ,odświeżać i dawać efekt promiennej skóry

GinZing Refreshing Eye Cream to Brighten and Depuff  15ml/119zł
 Krem zamknięty w słoiczku,dodatkowo zabezpieczony plastikową membraną.Kolor delikatny brzoskwiniowy przełamany łososiem z milionami delikatnych rozświetlających drobinek. Jak pierwszy raz go otworzyłam to bardzo się przeraziłam tego błysku. 
Jak obiecuje Origins krem ma zastosowanie na" „ranek po” z udowodnioną klinicznie skutecznością  redukuje cienie, worki i obrzęki .Zawiera kompleks z ziaren kawy, żeń-szenia właściwego, wyciągu z magnolii oraz naturalnych rozjaśniaczy optycznych.
Szybko pobudza, odświeża i przywraca blask zmęczonym oczom."

Jak na krem pod oczy trzeba przyznać,że brzmi bardzo ciekawie .
Konsystencja jest delikatna,lekka kremowo-żelowa.Szybko się wchłania i nie ma mowy o tłustej i lepkiej warstwie.Jedyne co pozostawia to rozświetloną skórę. Nie jest to chamski błysk a ładny zdrowy blask. Faktycznie skóra pod oczami wygląda lepiej,efekt jest natychmiastowy. Drobinki a raczej drobniutki pyłek ,dają radę. Krem jest świetną bazą pod korektor ,skóra wygląda na wypoczętą i twarz od razu nabiera blasku.Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Bardzo często stosowałam sam krem bez użycia korektora, co było wystarczające 
Co bardzo istotne ,krem nie daje super nawilżenia i odżywienia, bardziej tutaj skupiono się na rozświetleniu i natychmiastowych działaniu.Więc  w tej kwestii nie spodziewajcie się za wiele.
Jest to z pewnością ciekawy produkt i nie dziwię się o jego niegasnącym fenomenie.

GinZing Energy-boosting Moistuizer 50ml/90zł
Na samą myśl o nim zaczynają mi mocniej pracować ślinianki :)Zapach jest przyjemny cytrusowy z przewagą pomarańczy.
Krem ma również lekką już bardziej żelową konsystencję,nie obciążającą skóry .Jest bardzo wydajny ,wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić produkt równomiernie po całej twarzy. Dobrze współgra z makijażem, więc bez obaw można go stosować jako bazę. Przy regularnym używaniu widać poprawę w wyglądzie skóry,jest bardziej promienna,ładna i zdrowa.Choć są tacy co widzą efekty już przy pierwszym użyciu ja niestety do nich nie należę i musiałam dłużej go poużywać aby być zadowoloną z jego działania.
Tutaj również kluczowymi składnikami jest żeń-szeń i ziarna kawy.
Przeznaczony do stosowania na dzień i na noc, jednak na noc jest dla mnie za lekki.Aczkolwiek zdarza mi się  stosować wieczorem.
Produkty fajne , spełniają swoje funkcje w codziennej pielęgnacji.Jestem całkowicie zaspokojona i zadowolona z efektów. Jednak zdaję sobie sprawę,że nie są to produkty dla wszystkich.
Ze swojej strony mogę je polecić ,szczególnie na tę porę roku kiedy jest szaro za oknem fajnie jest rano pobudzić się zapachem pomarańczy a przy tym od razu widzieć jak cudownie działa.




Pozdrawiam
lawendowa Magda

 

 






Copyright © 2016 lawendowam lifestyle blog , Blogger